Galeria Chimera, Łódź, ul. Wólczańska 31



Prace konserwatorskie, restauratorskie i modernizacyjne
w willi Leopolda Rudolfa Kindermanna realizowane przez
Miejską Galerię Sztuki w Łodzi
październik 2011 – wrzesień 2013




Łódź – widoki poza pamięcią
wystawa fotografii
27 stycznia – 6 lutego 2011, wernisaż: 27 stycznia, godz. 18.00

Miejska Galeria Sztuki w Łodzi oraz Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa Telewizyjna i Teatralna im. Leona Schillera w Łodzi zapraszają na wystawę fotografii, które znalazły się w albumie „Łódź – widoki poza pamięcią”, wydanym przez Szkołę Filmową. Otwarcie wystawy będzie połączone z promocją wydawnictwa.
„Łódź – Widoki Poza Pamięcią” to album nietypowy. Zawarta w nim kolekcja fotografii to prace studentów i wykładowców Katedry Fotografii PWSFTviT, którzy rzucają wyzwanie upraszczającemu spojrzeniu folderu turystycznego. W zamian poznawanie Łodzi odbywa się poprzez pryzmat indywidualnych doświadczeń autorów, dla których substancja miasta jest pożywką dla snucia fotograficznych opowieści. Swobodne użycie niekonwencjonalnych materiałów i technik szlachetnych (polaroidy, cyjanotypia czy fotomontaż) potęgują wyjątkowość tej wędrówki, w czasie której obrazy, spostrzeżenia, emocje, a czasem i sny tworzą za każdym razem nowy, niepowtarzalny obraz. Wędrówkom tym patronuje przywołany we wstępie duch Italo Calvino i jego książka „Niewidzialne miasta”, sugerując tym samym zaproszenie do odbycia podróży po „widzialno-niewidzialnej” Łodzi.

Dawid Furkot

Katarzyna Zawada

Tomasz Pastyrczyk

Marek Szyryk

Katarzyna Zuzanna Krakowiak

Patronat medialny:
       Poland Art



„Mistrzowie polskiego komiksu. Tadeusz Baranowski”
21. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier, Łódź 2010
1 – 17 października 2010 r., otwarcie: 1 października, godz. 18.30

Wystawa Mistrzowie polskiego komiksu prezentuje twórczość jednego z najwybitniejszych i najbardziej „poczytnych” polskich autorów komiksu Tadeusza Baranowskiego. Baranowski (ur. w 1945 r. w Zamościu) jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Po studiach pracował jako ilustrator w czasopismach, m.in. w „Świecie Młodych”, w którym ujawnił się również jego talent scenarzysty, obdarzonego ogromnym poczuciem humoru, zdolnością do operowania inteligentną, wielowarstwową ironią, a czasem wręcz prześmiewczą swadą. Fani znają go z takich tytułów, jak: „Skąd się wzięła woda sodowa”, „Orient Men”, „Antresolka profesora Nerwosolka” czy „Podróż smokiem Diplodokiem”. W 1984 r. Baranowski wyjechał na kilka lat do Belgii, gdzie miał – zaproszony do współpracy przez Grzegorza Rosińskiego – współtworzyć słynnego „Thorgala”. Poszedł jednak własną drogą pracując dla magazynu „Tintin” oraz tworząc komiksy według scenariuszy Jean'a Dufaux, m.in. „Historia wyssana z sopla lodu”. Po powrocie do kraju i transformacji ustrojowej Baranowski doczekał się licznych reedycji i nowych opracowań swoich komiksów, a także zupełnie nowych wydań: na uwagę zasługuje szczególnie jego kolekcjonerski album „Tffffuj! Do bani z takim komiksem” z 2005 r., w którym autor żegna się ze swoimi bohaterami: prof. Nerwosolkiem i jego gospodynią panią Entomologią.


Okładka komiksu Orient Men: Forever na zawsze
– Wydawnictwo Egmont Polska 2002,
tusz, akwarela

Strona z komiksu Antresolka profesorka Nerwosolka
– Młodzieżowa Agencja Wydawnicza 1985,
tusz, akwarela

Festiwal Komiksu i Gier
Wystawa odbywa się w ramach
21. Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi, 1-3. 10. 2010


Patronat medialny:
       Poland Art



Organizatorzy:

Komiks Festiwal           ŁDK           Contur


MKiDN                    Urząd Miasta Łodzi                   MGSŁ



Weronika Karwowska. Jesteśmy...
10 czerwca – 27 czerwca 2010 r., wernisaż: 10.06. (czwartek), godz. 18.00

Weronika Karwowska urodziła się w Łodzi w 1980 roku. Jest malarką, autorką scenografii oraz kostiumów filmowych i teatralnych. Studiowała Scenografię na Wydziale Architektury Wnętrz w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Tam obroniła dyplom z wyróżnieniem w 2005 roku. Ukończyła również Podyplomowe Studia Wiedzy o Kulturze w Instytucie Badań Literackich w Warszawie. W 2005 została wyróżniona przez Instytut Teatralny w Warszawie za przygotowanie scenografii i kostiumów do przedstawienia pt. „Fioletowa Krowa” z Danutą Szaflarską w roli głównej w Teatrze Nowym Praga w Fabryce Trzciny w Warszawie. W 2007 roku miała miejsce premiera filmu fabularnego „Południe-Północ” w reżyserii Łukasza Karwowskiego, do którego także przygotowała scenografię i kostiumy. Współprowadzi z Marią Wosińską-Edelman terapeutyczne warsztaty plastyczne oraz teatralne dla dzieci opóźnionych w rozwoju ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Pruszkowie. Artystka zajmuje się także fotografią i grafiką użytkową. Wraz z mężem Łukaszem wychowuje troje dzieci.

Jesteśmy...

My wszyscy, mimo wszystko – jesteśmy,
Mądrzy – głupi, przepiękni – bardzo brzydcy,
W upale, mrozie, milczeniu i pieśni,
Utalentowani – przeciętni, wolni i ... szybcy.

Ryszard Kuba Grzybowski

Malarstwo Weroniki Karwowskiej to subtelna penetracja ludzkiego wnętrza. Każda z postaci, którą artystka maluje ma swoją tajemnicę. Są to ludzie szczęśliwi i piękni, niewinni, odrzuceni, wycofani i smutni. Na wystawie można również obejrzeć kilka portretów osób z zespołem Downa. Karwowska pracuje z ludźmi niepełnosprawnymi intelektualnie i mówi: „trzeba ich akceptować takimi, jakimi są”. Weronika Karwowska nie kokietuje formą, nie skandalizuje tematem. Natomiast zadziwia empatią i twórczą odwagą, dzięki czemu wyraziście i w bezpretensjonalny sposób opowiada o człowieku.
Bernadetta Czapska

Patronat medialny:
       Poland Art



Weronika Karwowska, Mój Stalker II,
2009, akryl, 60x70 cm,
fot. W. Karwowska

Weronika Karwowska,
Mam na imię Piotruś.
Mam 11 lat. Chciałbym robić zdjęcia i być Królem Lwem. Mam zespół Downa
,
2008, akryl, 130x97 cm,
fot. W. Karwowska

Weronika Karwowska, MM,
2009, akryl, 65x80 cm,
fot. W. Karwowska

Mieczysław Bednarski. Fotografia
13 maja – 30 maja 2010 r., wernisaż: 13.05. (czwartek), godz. 17.00

Mieczysław Bednarski (ur. 1948) fotografią zajmuje się już od ponad 40 lat. Od urodzenia związany jest ze Zduńską Wolą, gdzie mieszka i pracuje, oraz regionem: działa między innymi w Bełchatowskim i Sieradzkim Towarzystwie Fotograficznym.
Na wystawę w Galerii Chimera złożą się ujęte w tryptyki prace fotograficzne powstające od 2005 roku. Sam autor określa je jako: osobistą próbę zastosowania form symetryczności materii ożywionej w otaczającej nas rzeczywistości. Bednarski z lubością posługuje się w nich techniką komputerową przetwarzając ujęte w kadrze polskie pejzaże w niesamowite i tajemnicze wielowymiarowe fotograficzne obrazy.

Patronat medialny:
       Poland Art



Mieczysław Bednarski, Czasoprzestrzeń

Mieczysław Bednarski, Przenikania 1

Zdzisław Muchowicz. Bez pośpiechu
22 kwietnia – 9 maja 2010r., wernisaż: 22.04., (czwartek) godz. 18.00

Zdzisław Muchowicz (ur. 1949 r. w Łodzi) jest człowiekiem niezwykle wszechstronnym. Obok sztuk plastycznych – swoje prace, głównie malarskie i rysunkowe, wystawia już od 1968 roku – zajmuje się również poezją, jest historykiem, teatrologiem a także maratończykiem (sic!). Wystawa w Galerii Chimera będzie już drugą prezentacją jego twórczości w tej przestrzeni. Podczas pierwszej – zorganizowanej w 1986 roku – artysta pokazał swoje rysunki i reliefy. Tym razem w willi Kindermanna będziemy mogli obejrzeć dzieła wykonane w technikach mieszanych (akwareli i kolorowych tuszów). Autor z lubością stosuje w nich estetykę horror vacui (lub jak sam ją określa: estetykę rupieciarni), skrzętnie zapełniając papier misternymi, pełnymi detali i motywów rysunkami. Wśród inspiracji do ich powstania Zdzisław Muchowicz wymienia poezję – szczególnie poezję Eugenio Montale – surrealizm, ale również aktualne problemy współczesności. Wystawie będzie towarzyszyła prezentacja twórczości literackiej autora.

Patronat medialny:
       Poland Art



Zdzisław Muchowicz, Risorgimento, 2010,
technika mieszana, 20,7x15,6 cm, skan

Bartłomiej Sowa – Fotografia teatralna
8 kwietnia – 18 kwietnia, wernisaż 08.04., godz. 17.00

Bartłomiej Sowa jest fotografem, w teatrze najczęściej współpracuje z Mają Kleczewską, czasem z Janem Klatą, na stałe z Wrocławskim Teatrem Współczesnym, niegdyś z Teatrem im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze. Fotografował również dla scen narodowych w Warszawie i w Krakowie. Na wystawie zostaną zaprezentowane przede wszystkim prace związane z realizacjami Mai Kleczewskiej: Czyż nie dobija się koni, Fedra, Marat/Sade.
„Twórcy czasem mówią, bym przyjechał, zobaczył próbę, a fotografował dopiero następnego dnia. Unikam tego. Staram się przychodzić z czystą głową, nie znając tego, co zastanę. Gdybym wcześniej poznał konstrukcję przedstawienia, mógłbym się przygotować, a często jest tak, że najlepsze są zdjęcia robione od razu, bez przygotowania, intuicyjne. Fotografując spektakl drugi, trzeci raz, robię te same zdjęcia. Pragnę od tego uciec, bo już mam dany kadr, nie chcę kolejnego identycznego, ale zawsze wychodzi tak samo. Od jakiegoś czasu usiłuję robić „nieładne zdjęcia” i odestetyzować swoje fotografie, ale ciężko mi to idzie. Mam głęboko zakorzeniony sznyt kadru informacyjnego. Ludzie starają się mnie komplementować: ach, widziałem, jakie świetne zdjęcia zrobiłeś, to chyba ciężka praca jest. A przecież to nic trudnego: na scenie są aktorzy, naprzeciwko widownia. Celuje się obiektywem w kierunku aktorów i scenografii, czyli tam gdzie jest skierowany snop światła. Nie jest to więc takie trudne zajęcie” – mówi Bartłomiej Sowa. 1

1. Bartłomiej Miernik: Wartość dodana, „Teatr  nr 11/2009


Patronat medialny:
       Poland Art


Wystawa odbywa się w ramach XVI Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych






Bartłomiej Sowa, Marat/Sade
w reżyserii Mai Kleczewskiej,
Teatr Narodowy w Warszawie



Bartłomiej Sowa, Płatonow
w reżyserii Mai Kleczewskiej,
Teatr Polski w Bydgoszczy


Bartłomiej Sowa, Zbombardowani
w reżyserii Mai Kleczewskiej, Teatr Stary w Krakowie



Robert Jabłoński. F20.0
18 marca – 3 kwietnia, wernisaż: 18.03., (czwartek) godz. 17.00

Robert Jabłoński urodził się w 1975 roku. Ukończył Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych im. T. Makowskiego w Łodzi i rozpoczął studia na Akademii Sztuk Pięknych im. Wł. Strzemińskiego. Wystawa w Galerii Chimera ma być swego rodzaju coming out artysty któremu poważna choroba nie pozwoliła dokończyć edukacji, ale i nie zdołała odebrać talentu oraz potrzeby tworzenia.

„Robert Jabłoński nie tworzy codziennie. Po ołówek, węgiel, pastele lub farby akrylowe sięga w szczególnych okolicznościach: kiedy chce rozładować napięcie, pozbyć się natrętnych myśli, wyjść z wewnętrznej izolacji. Sztuka jest dla niego formą terapii, walki – z własnymi słabościami, lękami, obsesjami, ale i próbą nawiązania kontaktu z otoczeniem, z drugim człowiekiem. Kontakt ten artysta zaczął tracić 16 lat temu, kiedy to zaatakowała go choroba, przez lekarzy zakwalifikowana jako jednostka F20. W efekcie musiał przerwać studia, rozpoczęte w 2000 roku na Wydziale Edukacji Wizualnej Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, na które dostał się jako absolwent Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych. Nie umiał i nie chciał jednak rozstawać się ze sztuką – niezwykle osobistą, intymną, wypływającą z wewnętrznych przeżyć i przemyśleń, ale i z obserwacji otaczającej go rzeczywistości.”

/Monika Nowakowska – tekst do katalogu
Robert Jabłoński. F20.0/


Patronat medialny:
       Poland Art




Autoportret, 2009,
ołówek, papier,
42 x 29,5 cm, fot. Radosław Jóźwiak


Mother, 2007, ołówek, papier, 42 x 29,5 cm,
fot. Radosław Jóźwiak


Stanisława Lipska, 1998,
węgiel, papier,
41,6 x 29,7 cm,
fot. Radosław Jóźwiak


Wiesław Stachlewski – fotografia
Architektura sepulkralna Cmentarza Żydowskiego w Łodzi

1 – 25 października 2009, wernisaż 01.10., godz. 18.00

Wiesław Stachlewski jest fotoamatorem. Głównym tematem ostatnich jego prac były walory kulturowe i przyrodnicze Łodzi. Autor ma na koncie kilka wystaw indywidualnych, m.in. „Architektura ziemi obiecanej” („Piotrkowska 104”, nr 6/2008), wiele jego zdjęć zostało opublikowanych w czasopismach oraz na okładkach periodyków i książek.
Cmentarz Żydowski w Łodzi zafascynował autora bogactwem i różnorodnością architektury pomników i grobowców, a zwłaszcza pięknymi przykładami secesji i kompozycji eklektycznych, gdzie swoistego uroku dodają też detale kowalstwa artystycznego. Niepowtarzalną atmosferę, dominującej części cmentarza, tworzą proste nagrobki – macewy zatopione w gąszczu traw i krzewów.


Patronat medialny:
       Poland Art




Wiesław Stachlewski


Wiesław Stachlewski


Wiesław Stachlewski


Wiesław Stachlewski

Wiesław Stachlewski

Wiesław Stachlewski

Katarzyna Koczyńska-Kielan. Pejzaże wyobraźni
21 maja – 14 czerwca 2009, wernisaż 21.05., godz. 17.00

Katarzyna Koczyńska-Kielan jest absolwentką Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych we Wrocławiu, obecnej Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta, gdzie w latach 1981-1987 studiowała na Wydziale Ceramiki i Szkła. W 1987 obroniła dyplom z zakresu projektowania ceramiki użytkowej i ceramiki artystycznej w pracowni prof. Krystyny Cybińskiej i zaczęła pracę pedagogiczną asystenta w macierzystej pracowni. W latach 1989-1993 kilkakrotnie przebywała na stażach artystyczno – naukowych w pracowni „Die Margarethenhöhe” w Essen (Niemcy) prowadzonej przez Young-Jae Lee. W 1993 r. utworzyła na wrocławskiej uczelni Pracownię Koła Garncarskiego, w której reaktywowała nauczanie technik garncarskich, wprowadzając autorski program kształcenia. W 1995 r. uzyskała stanowisko adiunkta a w 2006 r. została doktorem habilitowanym. Od 2008 r. jest profesorem nadzwyczajnym wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych.
Siedmiokrotnie została wyróżniona Nagrodą Rektora ASP pierwszego i drugiego stopnia. Swój dorobek prezentowała na kilkunastu wystawach indywidualnych w kraju i zagranicą. Od 1990 roku brała udział w licznych, międzynarodowych plenerach i sympozjach ceramicznych w Polsce, Niemczech i na Łotwie. Zajmuje się ceramiką artystyczną.

„Pejzaże wyobraźni” zaprezentowane na wystawie wyznaczają obszary poszukiwań artystycznych autorki, określając osobowość pełną kontrastów: siła, ale delikatność, finezja, ale prostota, zmysł praktyczny, ale metafizyka. Wyrastają z kategorycznej potrzeby, z autentycznej pasji twórczej. Katarzyna Koczyńska-Kielan znajduje środki wyrazu artystycznego w metodzie warsztatowej i w samej naturze tworzywa. Podstawą jej sukcesu jest mistrzowskie opanowanie warsztatu i gromadzony latami pokaźny dorobek technologiczny.

/Krystyna Cybińska, Pejzaże wyobraźni – fragment tekstu do katalogu
towarzyszącego wystawie: Katarzyna Koczyńska-Kielan. Pejzaże wyobraźni,
wydanego przez Miejską Galerię Sztuki w Łodzi, maj 2009./







Pejzaż zamknięty – Wiosna,
2004, masa szamotowa,
angoba, szkliwo autorskie,
30x27x31 cm,
fot. Cz. Chwiszczuk


Pejzaż zamknięty – Lato,
2004, masa szamotowa, angoba, szkliwo autorskie,
25x28x24 cm,
fot. Cz. Chwiszczuk

Pejzaż zamknięty – Jesień,
2004, masa szamotowa, angoba,
szkliwo autorskie,
25x28x24 cm,
fot. Cz. Chwiszczuk

Pejzaż zamknięty – Zima,
2004, masa szamotowa,
angoba, szkliwo autorskie,
25x28x22 cm,
fot. Cz. Chwiszczuk

Pejzaż wewnętrzny – Napięcie,
2009, mieszanka masy szamotowej i porcelany,
angoba, szkliwo przeźroczyste,
66x46x39 cm,
fot. Cz. Chwiszczuk

Pejzaż wewnętrzny – III,
2008, masa szamotowa,
45x45x25 cm,
fot. Cz. Chwiszczuk


V Forum Malarstwa Polskiego – Orelec '2006
NATURA RZECZY

27 maja – 8 czerwca 2008, wernisaż 27.05., o godz. 17.00

Wystawa prezentowana w 21 polskich galeriach:

Wystawy w 2007 r. – Rzeszów, Krosno, Gorlice, Mielec, Kraków, Katowice, Olkusz, Miechów
Wystawy w 2008 r. – Ostrowiec Świętokrzyski, Częstochowa, Toruń, Włocławek, Łódź, Kalisz, Poznań, Gorzów Wlkp., Lubin.
Wystawy w 2009 r. – Legnica, Wałbrzych, Płock.

Natura rzeczy przejawia się w ich istnieniu. Rzeczy po prostu są. Przynależą do człowieka, zaspokajają jego potrzeby, a także dają mu poczucie bezpieczeństwa. Świat bez rzeczy nie mógłby istnieć, ich obecność i użyteczność jest miarą ich wartości, a także wartości człowieka. Rzeczy mogą być narzędziem, bronią, dekoracją, źródłem dochodu. Wymyślone przez człowieka dla człowieka, określają osobowość, celowość działania, wyrażają to, czego często nie przekazujemy w słowach. Rzeczy mają siłę, ukrytą i potężną, niemal niedostrzegalną, wywierają na nas wpływ każdego dnia, w każdej chwili.
A jak wyraża się ich natura w malarstwie, u konkretnych artystów? Czy inspiruje ich twórczość? Kontakt twórcy z otaczającym go światem na przestrzeni dziejów się zmieniał, jaki jest teraz? Lepiej tworzyć czy odtwarzać? Zniekształcać czy pozostać wiernym oryginałowi?
Na wystawie NATURA RZECZY V Forum Malarstwa Polskiego w Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi, swoje artystyczne rozważania na ten temat przedstawią twórcy, którzy w ramach V Forum brali udział w warsztatach artystycznych i sesjach naukowych w Orelcu i w Rzeszowie we wrześniu 2006r, m.in. Stanisław Białogłowicz, Łukasz Huculak, Janusz Kaczmarski, Joanna Stasiak, Mirosława Rochecka, Paweł Lewandowski-Palle, Aleksandra Simińska, Piotr Klugowski, Wiesław Szamborski, Kazimierz Rochecki, i Krzysztof Wachowiak.
Ich obrazy stały się miejscem spotkań twórców z własnym wnętrzem oraz drogą prowadzącą ku drugiemu człowiekowi i jego istotą. Czasem zaskakujące, kiedy indziej skłaniające do refleksji – wielowymiarowe i subiektywne. Bo taka jest przecież natura rzeczy...

http://www.sztuka-polska.eu






Anders Lidén
Malarstwo

10 kwietnia – 4 maja 2008, wernisaż 10.04., godz. 17.00
Kurator wystawy: Elżbieta Fuchs

Anders Lidén urodził się w 1941 roku w Härnösand. W latach 1960-67 studiował na uniwersytetach w Uppsali i Amsterdamie a w latach 1967-68 na Sorbonie i w paryskim Institut d'Art et d'Archéologie. Obecnie mieszka w Härnösand w północnej Szwecji i w Paryżu.

„W przeciwieństwie do dominującej wśród artystów przynajmniej od trzydziestu lat postawy intertekstualnej, Anders Lidén koncentruje się w swej twórczości malarskiej na konsekwencjach bezpośredniego doświadczenia. Polegało ono na doznaniu czarnego kwadratu. (...) Dla Malewicza Czarny kwadrat był pierwotną, podstawową formą idei suprematyzmu, natomiast dla szwedzkiego artysty nie ma pierwotnej wersji czarnego kwadratu. Istnieje tylko seria przybliżeń do tego, co podstawowe – doznanego doświadczenia intuicyjnego. Kolejne obrazy stanowią wciąż niepełne próby utrwalenia go i zinterpretowania. Oglądając prace artysty pochodzące z różnych lat można dostrzec kierunki, w jakich zmierzały dążenia związane z uchwyceniem pierwotnego doznania. Nie stanowią one logicznego, linearnego ciągu. Nie układają się w serię systematycznych prób uporządkowania poszczególnych aspektów problemu. Stanowią raczej wiele przybliżeń, w których zmianie ulegają szczegóły, gdzie pojawiają się malarskie hipotezy, w zasadzie niemożliwe do weryfikacji. (...) Gdy patrzy się na obrazy artysty można odnieść wrażenie, że wciąż maluje on różne wersje tego samego motywu, starając się uchwycić coś nieuchwytnego, co trwało zapewne chwilę, a wydało się na tyle ważne, że skoncentrowało na sobie uwagę <artysty> na wiele lat”.

Grzegorz Sztabiński

/fragment tekstu Uchwycić nieuchwytne. Malarstwo Andersa Lidéna z katalogu wystawy wydanego przez Miejską Galerię Sztuki w Łodzi/

Points of Light on a Square,
2007, olej, płótno, 97 x 50 cm,
fot. Anders Eliasson



Katarzyna Dąbrowska
Oblicza kobiety... świat Pedro Almodóvara. Malarstwo

14 lutego – 16 marca 2008, wernisaż 14.02., godz. 18.00
Kurator wystawy: Elżbieta Czarnecka

Ekspozycji towarzyszyć będą w dniach: 12 i 13 lutego 2008 filmy Pedro Almodóvara, które stały się inspiracją twórczą dla Artystki.
Projekcja w Kinie Kinematograf, Łódź, pl. Zwycięstwa 1, o godz. 18.00.

Katarzyna Dąbrowska ur. w 1978 roku w Pabianicach. W latach 2000-2005 studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi im. Władysława Strzemińskiego na Wydziale Grafiki i Malarstwa. W 2005 uzyskała dyplom z wyróżnieniem z zakresu Projektowania Grafiki Wydawniczej w pracowni prof. Stanisława Łabęckiego, poszerzony o malarstwo i rysunek w pracowni prof. Romany Hałat.
Prezentowany na wystawie cykl prac powstał z inspiracji Hiszpanią oraz filmami Pedro Almodóvara, do którego twórczości artystka odnosi się bezpośrednio. W pełnych koloru i energii, budowanych warstwowo obrazach, uwidacznia się zarys postaci, który wyłaniając się z plątaniny kresek, sprawia wrażenie ruchu i żywotności. Prace te namalowane bardzo spontanicznie, z gestu, są ekspresyjne w swojej formie a pojawiająca się w nich postać ludzka wraz z jej emocjami jest dla artystki najistotniejsza, lecz podobnie jak w twórczości Almodóvara nie do końca oczywista i klarowna.

Katarzyna Dąbrowska,
Oranżowy, 2005, olej, płótno,
130x270, fot. P. Tomczyk
Katarzyna Dąbrowska,
Dwie postacie, 2006,
olej, płótno, 150x150,
fot. P. Tomczyk
Katarzyna Dąbrowska,
Argado 2, 2007,
olej, płótno, 130x270,
fot. P. Tomczyk



Zbigniew Herbert
Rysunki
16 lutego - 11 marca 2007
Wystawa towarzyszy 13 Ogólnopolskiemu Festiwalowi
Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych

Nie jest informacją powszechnie znaną, że Zbigniew Herbert lubił rysować i rysunek uważał za element dopełniający proces jego obserwacji. Spora ilość wykonanych przez poetę szkiców to rodzaj notatek i zapisów wrażeń z podróży po Grecji, Włoszech, Francji, Niemczech, Austrii, Belgii i Holandii. Widać w nich zauroczenie krajobrazem, architekturą, antykiem. Wiele z tych szkiców powstawało pod wpływem oglądania dzieł sztuki. Rysunek notuje wówczas detal architektoniczny, element rzeźby czy obrazu, jednak bardziej niż precyzja ujęcia, liczy się tutaj zapis wrażenia, emocji, przeżyć estetycznych.
Narzędzia jakimi posługiwał się Herbert nie były wyszukane, to flamaster, długopis, cienkopis, ale są też rysunki wykonane piórkiem i pędzelkiem. Zdarzają się wzbogacone kredką, ołówkiem, niekiedy akwarelą, co wyklucza ich przypadkowość.
Wystawa jest wyborem szkiców Zbigniewa Herberta, zreprodukowanych w technice druku cyfrowego. Poeta pozostawił 272 szkicowniki, każdy zawierający od 20 do 30 rysunków. Na wystawie w Galerii Chimera będzie można zobaczyć 59 prac. Oryginalne szkicowniki należą do Biblioteki Narodowej w Warszawie i są w trakcie opracowania merytorycznego, co uniemożliwia ich pokazanie w oryginale.

Zbigniew Herbert,
Francja, Bretania, Saint Michel



30 lat książek artystycznych Andrzeja Mariana Bartczaka.
Mroczny Heraklit z Efezu.
Tajemniczy Joseph Beuys.
Nieznany Joseph Cornell.

19 grudnia 2006 - 28 stycznia 2007, otwarcie 19.12., godz. 17.00

Andrzej Marian Bartczakurodził się w 1945 r. Studia: PWSSP w Łodzi, Wydział Tkaniny. Dyplom z wyróżnieniem: 1969 r. Zajmuje się grafiką artystyczną, rysunkiem, malarstwem, tkaniną unikatową i książką artystyczną. Profesor Wydziału Grafiki i Malarstwa ASP w Łodzi.

Andrzej Marian Bartczak zajmuje się książką artystyczną od ponad 30 lat.
`Zdarzyło się wiele – pisze artysta - pomiędzy „Stwórczym podtrzymaniem świata”z 1975 roku a ostatnimi pracami książkowymi, takimi jak: „Malarz jest więźniem. Zwój”, 2005, „Yale”, 2005, „Wyspa światłości czyli oko”, 2005/2006, „Obiekt książkowy z pismem Braille’a i muzycznym aniołem”, 2006, „Gra jak książka, książka jak gra”, 2006.Jest ich ponad 1000 - klasycznych kodeksowych bloków, wiele w formie luźnych kart i in folio, w formie zwojów i leporella, drewnianych i wyrytych w kaolinie, następnie wypalonych w ogniu porcelanowych tablic, poniekąd rzeźbiarskich obiektów, wieloelementowych struktur książkowych, tekstylnych obiektów książkowych, materialnych literniczych bytów podobnych do księgi, z tekstami i bez tekstów, z cudzymi i własnymi tekstami, z rysunkami i grafikami w różnych technikach, z malowidłami na różnorakich podłożach, z zestawami i cyklami zdolnymi utworzyć coś w rodzaju książkowej instalacji, bibliofilskich nakładowych i „artystycznych”unikatowych, bo to nie jest to samo, itd., itd. Trudno spamiętać i wymienić wszystkie techniki, sposoby, materie, kształty, rozmiary i objętości, nie mówiąc o różnej proweniencji, tytułach, inspiracjach, a nawet fascynacjach`




Paweł Szadkowski - Obrazy późne
6 –28 kwietnia 2006
Otwarcie 6.04., godz. 17.30

Patronat medialny:


Paweł Szadkowski, urodził się w 1957 roku w Toruniu. Studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Łodzi (obecnie Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego) dyplom w 1982 roku.
Uprawia twórczość w zakresie grafiki warsztatowej, rysunku i malarstwa.

Pawła Szadkowskiego znamy głównie, jako grafika, twórcę rozlicznych cykli i zestawów prac wykonanych w technice akwaforty, mistrza małych form i ekslibrisu. Na obecnej wystawie artysta pokaże obrazy olejne, malowane przez ostatnich kilka lat, nawiązujące do fascynacji autora historią malarstwa europejskiego. Malarstwa rzetelnego warsztatowo, bogatego w znaczenia, pełnego emocji.
Oprawę obrazów stanowią, wykonane również przez autora, precyzyjnie wycięte w drewnie bukowym ażury, pokryte płatkami złota, niewypierające się swych powinowactw ze starą architekturą nastaw ołtarzowych.

„Emocje zawsze odgrywały w moim życiu decydującą rolę. Te, którymi chcę i potrafię się podzielić, wyrażam muzyką, rzadziej słowami. Są też takie, które możliwe są dla mnie do przekazania tylko w formie obrazu.
Po 20. latach spędzonych nad grafiką warsztatową, odczułem nieznośny niedosyt środków wyrazu. Sięgnąłem więc nie tylko po pędzle i farby, ale także po piły i dłuta.
Powstającym obrazom wyznaczam rolę przedmiotów dekoracyjnych. Taka forma wydaje mi się najpełniej korespondować z treścią moich obecnych prac.
Nawiązując do sztuki dawnej, próbuję opisać moje przeżycia i przemyślenia związane z duchowością, współistnieniem ze światem przyrody, relacjami z drugim człowiekiem i rządzącymi tym wszystkim dwiema przeciwstawnymi siłami.”

Paweł Szadkowski

Fot. Paweł Szadkowski, fragment tryptyku Niezaprzeczalna czystość intencji, 2005



Paweł Szadkowski, Tryptyk Niezaprzeczalna czystość intencji (fragment), 2005
   

Elżbieta Bocianowska, Miniatura graficzna
3 – 25 listopada 2005, otwarcie 3.11., godz. 18.30

Elżbieta Bocianowska najchętniej wypowiada się w małych formach graficznych wykonanych w technikach metalowych, jak akwaforta i akwatinta. Prace te, charakteryzuje niezwykła precyzja wykonania, dbałość o szczegół. Najczęściej pojawiającym się tematem jest pejzaż, a głównym komponentem przedstawienia linia horyzontu. Poszczególne prace różnią się jednak subtelnymi odcieniami, kolorystyką, która określa klimat, porę roku i dnia. Powstają lekkie i urokliwe formy graficzne zmuszające do skupienia uwagi, nie tylko na detalu, lecz na pejzażu, który pomimo kameralnych rozmiarów przedstawienia, wydaje się bezkresny, rozległy. Wciągający oko widza gdzieś poza linię horyzontu, ku subtelnym rozjaśnieniom nieba.
Podobnie jest w przypadku prac, których ostrość „nastawiona jest” na płatek kwiatu, skrzydełko owada, czy pajęczynę drzew. Mają prace te niezwykłą siłę przyciągania. Oko widza podąża za precyzją kreski oddającej szczegół i ulotność delikatnej materii. Grafiki te przywodzą na myśl stare atlasy fauny i flory z tym, że wzbogacone o coś więcej ponad wierność przedstawienia. Skupiają one, jak w soczewce, szelest, zapach, barwę, klimat miejsca, z którego te cząstki natury zostały „wyjęte”.
Na wystawie będzie można zobaczyć 40 prac z lat 2000-2005.


Elżbieta Bocianowska Na dwa, 2005.
   


Paweł Hajncel, malarstwo
17 marca - 3 kwietnia 2005, otwarcie 17.03 godz. 17:00


Paweł Hajncel jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Dyplom uzyskał w 1995 roku w pracowni drzeworytu prof. Andrzeja Bartczaka [...]
Malarstwo jest jedną z wielu rodzajów działalności twórczej, którymi obecnie się zajmuje.
W tej klasycznej formie wyrazu widać jego tęsknotę za dzieciństwem. Sam artysta sprawia wrażenie, jakby chciał zerwać z akademicką tradycją, zapomnieć o tym wszystkim, czego nauczono go w szkołach i znów kierować się intuicją dziecka, i znów podobnie jak ono malować.
Bohaterowie jego obrazkowych opowieści są naznaczeni cierpieniem, które mają wypisane nie tylko na zranionych twarzach, ale i w zranionych, z trudem zabliźniających się korpusach. Są już dorosłymi ludźmi, ale jakby wciąż uwięzionymi w dziecinnych ciałach. Dzięki temu wydają się być pozbawieni całej tej dorosłej dostojności, godności i wielkości. Stają się mali, niezgrabni i niezaradni. Uderza z nich bezbronność, słabość i delikatność wymieszane z zaciętością, zawziętością i bezlitosnością. To cechy dobrze znane każdemu dziecku. One nie znikają. Nosimy je w sobie przez całe życie, ale w pewnym momencie nie chcemy się do nich przyznać. Bo w społeczeństwie nie wypada być dzieckiem, nie wypada obnosić się z tą swoją niedoskonałością i bezradnością. I tak oto robimy się komiczni w tej naszej tragiczności [...]

Dominika Wlazło
/fragment tekstu zamieszczonego w folderze wystawy/

Paweł Hajncel, Na językach, 2004.
   

 

Malarstwo młodzieży z Pracowni Plastycznej
prowadzonej przez Mariusza Korczaka
8 - 13 marca 2005 roku, otwarcie 8.03., godz. 17:00


Na wystawie znajdą się prace młodzieży uczęszczającej na zajęcia z analizy dzieła prowadzone przez pana Mariusza Korczaka, artystę plastyka, w Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi.
Celem zajęć jest stworzenie płaszczyzny konfrontacji postaw estetycznych i filozoficznych. Zajęcia te służą treningowi oka, są miejscem autoekspresji własnej osobowości, jak również pracy koncepcyjno-formalnej, bliższej naturze pracy badawczej niż radosnej dziecięcej twórczości.

 

Moje spotkanie ze sztuką
1 - 6 marca 2005 roku, otwarcie 1.03., godz. 17:00


Na wystawie prezentowane będą prace dzieci uczęszczających na warsztaty plastyczne pani Anny Krzeszewskiej, artysty plastyka, w Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi.
W ramach warsztatów dzieci zapoznają się z podstawowymi technikami twórczego myślenia. Uczą się świadomego poszukiwania nowych, ciekawych rozwiązań napotkanych problemów. Poszerzają swoją wyobraźnię i wiedzę na temat sztuki. Zapoznają się z dziełami sztuki eksponowanymi w Galerii, wzbogacają swoją wiedzę na temat różnych sposobów przedstawiania rzeczywistości. Poznają podstawowe zagadnienia plastyczne (światłocień, perspektywa, kompozycja). Uczą się stosować w praktyce różne środki wyrazu artystycznego.


Ada Ciukas, 9 lat. Praca zainspirowana wystawą Piotra Turka, Paralele.
   

 

Mirosław Ledwosiński, grafika
3 – 27 luty 2005


Mirosław Ledwosiński (1955) jest absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi. Dyplom w 1981 roku w Pracowni Druku Wypukłego.
Od 1981 pracuje w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej
i Teatralnej w Międzywydziałowym Zakładzie Plastyki.

Na wystawie w Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi pokazana zostanie grafika komputerowa.
Są to prace oparte na podstawowych figurach geometrycznych umieszczonych w potraktowanym przestrzennie tle. Zestawienie to powoduje, że wywołane zostają skojarzenia pejzażowe. Prace te dalekie są jednak od oczywistych konotacji i odnośników do otaczającej rzeczywistości. Sam artysta twierdzi, że jego celem nie jest opisywanie, ani tworzenie iluzji, np. przestrzeni czy własnych emocji. Nie próbuje tworzyć symboli, czy wysyłać komunikatów.
Nie przywiązuje się też do żadnej stylistyki.
Prace te są kolejnym etapem poszukiwania przez niego właściwego narzędzia. Wcześniej Mirosław Ledwosiński zajmował się, m.in. rysunkiem, drzeworytem, linorytem.
Pracując na komputerze zachował własny styl i język wypowiedzi.


Mirosław Ledwosiński, Bez tytułu, 2004
   



Grafika francuska z kolekcji Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi
18.11 - 3.12.2004

Kolekcja miniatur graficznych, stanowiąca własność Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi jest jedynym w Polsce i zapewne niepowtarzalnym w skali światowej zbiorem grafiki warsztatowej małego (mieszczącego się w wymiarach 12 x 15 cm) formatu.
Idea gromadzenia zbioru zrodziła się podczas pierwszej edycji międzynarodowej wystawy Małe Formy Grafiki w 1979 roku.
Zbiór powiększał się systematycznie wraz z kolejnymi edycjami.

Na obecnej wystawie, prezentującej zbiór grafiki francuskiej, pokazane zostaną prace następujących artystów:

Daniel Airam
Assadour – nagrodzony Honorowym Medalem w 1981 i 1996 roku
Richard Bilan – nagrodzony Honorowym Medalem w 1991 roku
Anne Brerot
Tayefeh Mohajer Chahab
Jacques Clerc
Helio Fervenza
David Gremillet
Michel Jamar
Miguel Kohler-Jan
Claude Labouche
E. Marzé
Jacques Muron
Roger Mühl
Alain Poncelet
Jean Charles Taillandier
Philippe Tardy



Assadour, A, 1995,
akwaforta, akwatinta, relief
   



Małgorzata Rózga-Kobos, Sygnały, obrazy, grafiki.
14 - 29.10.2004

Małgorzata Rózga-Kobos jest absolwentką PWSSP w Łodzi. Studiowała na Wydziale Wzornictwa Przemysłowego. Dyplom otrzymała w 1982 roku.
W latach 1989-1991 studiowała w Wojewódzkim Ośrodku Metodycznym w Łodzi.
W latach 1990-2002 zajmowała się działalnością pedagogiczną. Otrzymała wiele nagród i wyróżnień za wkład w edukację plastyczną dzieci.
Od 2002 roku zajmuje się własną działalnością artystyczną. Na wystawie można oglądać prace z lat 2003-2004.

„Świat przemawia do nas w różny sposób. Każdy poprzez siebie odbiera sygnały. Szuka dróg realizacji, określenia własnej tożsamości, wyrażenia lęków, obaw i fascynacji. Czasami poszukiwania te mogą się stać zaskakującą i pasjonującą przygodą. Owocem tych poszukiwań są moje prace. Nadal szukam, tropię i nasłuchuję sygnałów...”

Małgorzata Rózga-Kobos

Dimo Kolibarow, grafika
23.09 - 5.10.2004


Dimo Kolibarow urodził się w 1965 roku w Pomoriu w Bułgarii.
Jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Sofii. Brał udział w wielu wystawach międzynarodowych, m.in. Biennale Grafiki w Łodzi w 1991, 1993 i 1995 roku. W 1993 roku był laureatem 8 Międzynarodowego Triennale Małe Formy Grafiki i otrzymał Honorowy Medal.
W Galerii Chimera można oglądać prace artysty z lat 1995-2004.
Są to mało i wielkoformatowe grafiki, akwaforty i akwatinty.

Jest to sztuka metaforyczna i aluzyjna, mająca swoistą ikonografię, artysta wprowadza np. elementy stale przewijające się w różnych sytuacjach, jak postać kobiety, w układzie i charakterze będąca reminiscencją egipskich dam. Takich nawiązań i zaczerpnięć jest więcej, tworzą one jednak układy nietypowe, wzbogacone o nowe związki i zależności. Celem jest tu poznanie i ujawnienie innej rzeczywistości, nie codziennej, potocznej, lecz rzeczywistości psychicznej, wewnętrznej. Ujawnienie ukrywanego zwykle świata lęków, marzeń, obsesji.




Łukasz Kamieniak, Iluminizm geometryczny
19.02 – 7.03.2004

Łukasz Kamieniak,
w latach 1998-2003 studia w Akademii Sztuk Pięknych
w Warszawie na Wydziale Grafiki. W roku akademickim 2001-2002 stypendium zagraniczne Ministerstwa Edukacji Narodowej w Vysokej Sokle Vytvarnych Umeni w Bratysławie. Dyplom w 2003 r. w ASP w pracowni litografii, aneks z malarstwa u prof. Adama Styki, aneks z rysunku u prof. Pawła Nowaka.

Prezentowane na wystawie prace to obrazy (akryl nanoszony przy pomocy aerografu na płótnie) powstałe w latach 2002-2003 oraz sitodruki wykonane w trakcie pobytu stypendialnego w Bratysławie.


Łukasz Kamieniak,
Bez tytułu,
olej, płótno
   


Zbigniew Jóźwik – grafika i rysunek
13.11 – 7.12.2003, otwarcie 13.11 godz. 17.00

Zbigniew Jóźwik (1937 Opole Lubelskie). Przyrodnik i artysta grafik, bibliofil
i polarnik. Związany był z Uniwerystetem Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie przez 41 lat, gdzie wykładał fizjologię roślin. Prowadził badania naukowe na Spitsbergenie.
Wydał 11 tek własnej twórczości ekslibrisowej i 6 tek grafiki warsztatowej.
Wielokrotnie nagradzany, m.in. II-gą nagrodą w konkursie na exlibris na XV Międzynarodowym Kongresie Ekslibrisowym w Bled (Słowenia), 1974.
Jest Kawalerem Orderu Białego Kruka ze Słonecznikiem i Pieczętarzem Kapituły tego Orderu.

Zbigniew Jóźwik współtworzy bibliofilskie środowisko Lublina. Jest grafikiem, ilustratorem książek, tomików wierszy, autorem ponad 600 ekslibrisów.
W jego sztuce dominują motywy roślinne. W pracach artysty pojawiają się np. lepnice bezłodygowe, chrobotki reniferowe czy alpejskie wiechliny, znane dotąd tylko naukowcom.
Motywy te, niejednokrotnie zaczerpnięte z flory Spitsbergenu, cechuje swoista stylizacja i duży ładunek podtekstu literackiego. Prace te pełne są poetyckiej zadumy nad światem, a w przypadku ekslibrisów humoru i satyry. Według Zbigniewa Jóźwika ekslibris stanowi dziś rodzaj współczesnego herbu i co ważne, herbu tylko dla jednego, konkretnego człowieka. Te tworzone przez niego są żartobliwe i pełne anegdot, charakteryzują temperament właściciela księgozbioru, czasami jego profesję, kiedy indziej cechy osobowościowe, są obrazem pasji i zainteresowań właściciela księgozbioru.
Wystawie towarzyszy bibliofilskie wydanie katalogu prac artysty z dwiema miniaturami graficznymi. Osoby, które kupią, podczas wernisażu katalog wezmą udział w losowaniu pracy Zbigniewa Jóźwika.



Izabella Petrenko-Laube, prace na papierze.

16.09 – 5.10.2003

Prace Izabelli Petrenko-Laube są uwspółcześnioną wersją archaicznych zapisów, ich źródeł szukać można np. w sztuce Japonii. Wykonane są na papierze japońskim, którego faktura i miękkość nierozerwalnie łączą się z naniesionymi za pomocą pędzla i szablonu zapisami. Dzieła te egzystują jako fuzja słów, kolorów i symboli. Nie wiemy, jakie notują idee, doświadczenia i odczucia, tworzą jednak konglomeraty dające wrażenie wnikania w naturę myśli. Są to frazy złożone z nieskończonej liczby znaków, jakby wyrwanych z pierwotnego środowiska i ułożonych na nowo, zharmonizowanych z tłem podzielonych na poszczególne sekcje i obszary słów. Artystka tworząc, podporządkowuje się formatowi, anektuje cały jego obszar i wydziela kolejne, mniejsze jednostki, zachowuje marginesy, wprowadza linie i bordiury. Tworzy się układ przejrzysty, sprzyjający czytelności tekstu, skłaniający widza do śledzenia znaków i liter. Nie układają się one jednak w konkretną wypowiedź. Powstaje za to wrażenie istnienia niezwykle bogatego, wizualnego języka, którego forma, rytm i kolor są integralną częścią jego struktury.



Leszek Rózga - Egea

5.12 – 29.12, otwarcie 5.12. godz. 17.00


Egea – cykl grafik i rysunków był prezentowany po raz pierwszy w czerwcu 1993 w Salonie Sztuki Współczesnej P.P. Galerie Miejskie, ul. Piotrkowska 113 jako wystawa towarzysząca 8 międzynarodowemu triennale Małe Formy Grafiki, Polska – Łódź ’93.

Ekspozycja przygotowana przez Miejską Galerię Sztuki w Łodzi składa się z 21 grafik podarowanych w październiku 2002 roku do kolekcji Galerii. A jest to kolekcja niezwykła albowiem jej cząstką jest najliczniejszy zbiór grafik i rysunków prof. Leszka Rózgi w zbiorach polskich galerii i muzeów. Dotychczas liczyła ona 221 prac Artysty, w tym 172 grafiki, 47 rysunków i 2 obrazy olejne. Teraz powiększa się o kolejne znakomite realizacje i liczyć będzie łącznie 242 prace z lat 1961 – 1998.

Ta kameralna ekspozycja jest wyrazem naszej wdzięczności za dar tak wspaniały, za cykl, który promieniuje klimatem podróży nad Morze Egejskie i jest powrotem do źródeł europejskiej kultury.

Poniższa rozmowa z Artystą (fragment) została przeprowadzona w kwietniu 1993 r. kiedy prof. Leszek Rózga pracował nad cyklem Egea.

Elżbieta Fuchs: Panie profesorze, cykl prac, forma wypowiedzi kontynuowanej w czasie, jest formą szczególnie przez Pana preferowaną. Czy mogę prosić o przypomnienie najważniejszych cykli graficznych?
Leszek Rózga: Tak, można się z tym zgodzić. Każdy cykl powstawał w określonym czasie i inspirowany był refleksją nad istotą istnienia, bytem osobistym, akceptacją, protestem, tęsknotą, rozmową wewnętrzną. Z 16 cykli do najważniejszych zaliczam: Rudery, Przenikania, Kartki z albumu, Pejzaże i Don Kiszoterię.
E.F.: Egea, cykl grafik i rysunków, przywołuje i nadaje obrazową formę przeżyciom, które towarzyszyły Panu podczas podróży nad Morze Egejskie. Co sprawiło, że jest owa podróż jeszcze dzisiaj, po upływie kilkunastu miesięcy, źródłem inspiracji?
L.R.: Egea tkwiła we mnie głęboko od dawna, ale podróż do Azji Mniejszej uwypukliła, czy uświadomiła mi „moją podróż” w „moim czasie”. Podróż w przeszłość, gdzie tylko mity i ruiny, jest wyobrażeniem również przyszłości, która niebawem stanie się przeszłością. Chwili obecnej nie ma, jest tylko ślad działania. My przemijamy, ślady zostają.
E.F.: Czy zgodzi się Pan ze stwierdzeniem, że prace z cyklu Egea nie są odbiciem żadnego, realnego pejzażu, tak jak to miało miejsce na przykład w cyklu Nad Morzem Północnym, ale wyrazem archetypu kultury Morza Egejskiego?
L.R.: Rzeczywiście tak jest. Nie są to konkretne pejzaże. Gdy sięgnę pamięcią do owej podróży to: było upalnie, były ruiny przeszłych cywilizacji, były cienie Talesa, Heraklita, św. Pawła, wspomnienia ludów, echa wojen. A moje grafiki? Są śladem intuicyjnego działania tego, co było i jest mną tam i tutaj.
E.F.: Cykl rozpoczyna Herostrates, postać, która istotnie zaznała upragnionej sławy, sprawca zniszczenia świątyni Artemidy w Efezie. Czy Pan, artysta ceniony i podziwiany, żyje w napięciu upragnionej sławy?
L.R.: Herostrates to symbol. Iluż jemu podobnych było, jest i będzie. W każdym człowieku tkwi potencjalnie wszystko dobro i zło. Ja nigdy nie żyłem i nie żyję w pragnieniu sławy. Nie chcę być w pierwszym szeregu, szczęśliwy jestem, że „jestem”.
E.F.: Egea wyraża niepokój przemijania. Barwne formy, zastygłe w czasie, w każdej chwili mogą ulec zniszczeniu tak jak freski, które ukazują się naszym oczom tylko na kilka minut a dostęp powietrza unicestwia je na zawsze. Czy ta obsesja przemijania zawsze Panu towarzyszy?
L.R.: Rzeczywiście cała moja twórczość to przemijanie i refleksja nad moim jednostkowym losem, ale nie ma w tym niepokoju, jest nawet radość.
E.F.: Wiele Pańskich prac zawiera ukryty autoportret. W grafikach Rondo, Drogi filozofa pojawia się twarz, maska. Co ona symbolizuje?
L.R.: Każda moja grafika, rysunek, obraz to lustro. Rysując, rysuję siebie, ale co ciekawsze, znajdują się ludzie, którzy w moich pracach siebie widzą. Jesteśmy więc podobni.
E.F.: Jakie miejsce najnowszy cykl zajmuje w dotychczasowym dorobku artystycznym?
L.R.: Sytuuje się jako prawda siedemdziesięciolatka.

Łódź, kwiecień 1993


Egea - Szczelina, 1993 Egea - Rondo, 1993
Egea - Herostrates, 1992 Egea - Zatopione, 1992